Czyli jak znaleźć pracę w 3 miesiące
Kategoria: Bez kategorii
19 lis 2009Wczoraj bylem na rozmowie kwalifikacyjnej. Pamietacie ten wpis? Dzieki zupgradowanemu CV z tamtej akcji udalo mi sie dostac na rozmowe w sprawie pracy jako doradca handlowy.
Jak mi poszlo?
Bylo niezle, pomijajac pytania o doswiadczenie zawodowe (ktore w cv bylo kompletnie zmyslone) i test jezyka, bo jak sie okazalo, ubiegalem sie o stanowisko handlowca z jezykiem francuskim xD
Wnioski sa dwa:
Po 1) ZAWSZE sprawdzajcie, na jaka rozmowe kwalifikacyjna idziecie i o jakim stanowisku bedziecie rozmawiac;
Po 2) NIE DA SIE znalezc pracy liczac tylko na dobra scieme.
Czyli:
Znajdz prace, bazujac na dobrze przeprowadzonej rozmowie kwalifikacyjnej, nie posiadajac (lub posiadajac bardzo niewielkie) kwalifikacje do objecia danego stanowiska. -- Mit obalony
A na deser filmiko-nagranie dzwiekowe z mojej kompromitacji – bronilem sie, ale kazali mi wrzucic
Czarny
Czy student może znaleźć dobrą pracę? Jaka metoda szukania zatrudnienia jest najskuteczniejsza? Portal pracy Jobexpress.pl sprawdził, czy wyobrażenia pokrywają się z rzeczywistością.
Odpowiedzi: 10 do wpisu Jak (nie) szukac pracy, czyli moja rozmowa kwalifikacyjna
acme
19 Listopad 2009 o godz. 14:03
O.MAJ.GAD. jaka siara ROTFL
qwerty123
19 Listopad 2009 o godz. 14:52
TRAGEDIA. Jeśli Wy w ten sposób poszukujecie pracy, nie tylko marnujecie czas potencjalnych pracodawców u których i tak nie dostaniecie żadnego stanowiska, to jeszcze sprawiacie że CV osób które piszą o sobie prawdę, stają się mniej atrakcyjne.
Jestem osobą która dziennie przeprowadza przynajmniej 2 rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami na znacznie mniej intratne stanowiska niż “handlowiec z jezykiem francuskim”. Ludzie z którymi rozmawiam, niemal zawsze potrafią zainteresować mnie swoimi odpowiedziami, nawet jeśli ich CV wygląda blado. W Waszym wypadku to było zwykłe klepanie formułek (pół biedy jeśli robilibyście to z głową). Nie liczcie, że w ten sposób dostaniecie pracę w jakiejkolwiek szanującej się firmie. Za to McDonald’s, KFC czy inny Auchan stoją otworem. Jeśli po prostu potrzebujecie pieniędzy (np. na studia), to oszczędźcie sobie stresu a pracodawcom czasu i spróbujcie właśnie tam.
Wiktor
19 Listopad 2009 o godz. 15:36
Chyba nie zrozumiałeś idei tego projektu, czyli sprawdzenia najróżniejszych metod szukania pracy. Klepanie formułek to pierwszy punkt 90% poradników poszukiwania pracy. Bo co jeśli nie formułkami są gotowe odpowiedzi na temat poprzedniego zatrudnienia, oczekiwań itp? Zaś co do oszczędzania czasu pracodawcom – skoro oni marnują nasz (mój dokładniej – poczytaj poprzednie posty), to ten jeden raz nic im się nie stanie, jeżeli odczują coś podobnego na własnej skórze. Dla dobra nauki – wszak nie ma nic lepszego niż empiryczne podejście do zagadnienia.;)
qwerty123
19 Listopad 2009 o godz. 16:22
Sama idea projektu jest jak najbardziej zacna, jednak jeśli Wy się zabieracie do poszukiwania pracy w sposób, który dany mi było usłyszeć, to może się okazać, że tytułowe 3 miesiące miną, a Wy nadal będziecie bez pracy. Co to będzie oznaczało? W Polsce nie ma pracy, czy że wszystkie metody są nieskuteczne?
Owszem, na każdą rozmowę trzeba chodzić przygotowanym i powiedzieć dokładnie coś co się wcześniej zaplanowało. Nikt nie premiuje tego, że będziecie wychwalać firmę pod niebiosa, tak jak zrobił to Wiktor – pracodawca nie jest wykładowcą na uczelni i na niego takie metody nie działają.
Cały sens leży w wiarygodnym i konstruktywnym uzasadnieniu swojego zdania. Jeśli już mówisz, że cenisz firmę do której się zgłaszasz to MUSISZ konkretnie wymienić tego powodu. Np. “Cenię Was za to, że w rankingu xxx zajmujecie 3. miejsce, jak również za to, że w ostatnim roku otworzyliście 4 nowe oddziały – dla mnie jest to jasny znak, że firma się rozwija w dobrym kierunku i nie będę musiał się w niej bać o swoją przyszłość bla bla bla…”. Stosowanie się do tej prostej zasady to dziś niemal konieczność. Na trochę bardziej płytkie i niekonkretne formułki można sobie pozwolić jedynie w przypadku “pytań nietypowych” – takich których nie można przewidzieć i się do nich wcześniej przygotować.
Czarny
19 Listopad 2009 o godz. 17:07
To “zadanie” mialo na celu pokazac, czy da sie przejsc rozmowe kwalifikacyjna bez zadnych wiadomosci o firmie, bez zadnych wiadomosci na temat stanowiska i bez kwalifikacji na nie. Nie da sie – to juz wiemy. I tyle.
Na blogu sprawdzamy rozne metody, to jest jedna z nich, a nie cos reprezentatywnego dla ogolu eksperymentu.
Czytajac naszego bloga mozna sie zorientowac, ze probujemy rozne metody – od zwariowanych, przez nietypowe, po zupelnie zwyczajne. Ta akurat jest bardzo nietypowa, ale uwierz mi – sa tez normalne.
Kuba
19 Listopad 2009 o godz. 20:22
“Po 2) NIE DA SIE znalezc pracy liczac tylko na dobra scieme”
Czarny, ale tam nie było dobrej ściemy… Jakbyś dobrze ściemniał to tylko na francuskim byś poległ, ale reszta rozmowy byłaby spoko.
Pozdrawiam i czekam na następne odsłony:)
fryderyk
20 Listopad 2009 o godz. 12:34
PRzede wszystkim… pan ubiegający sie o prace miał być wygadany i miała być dobra ściema… ja nic takiego nie zauważyłem.
Czarny
20 Listopad 2009 o godz. 13:04
a jak sam odpowiedzialbys na pytania ktore padły? oczywiscie pamietaj o tym ze NIE masz doswiadczenia w tym zawodzie
shadowpk
20 Listopad 2009 o godz. 21:23
rozmowa kozak
z tym francuskim nie mogłem, prawie z krzesła spadłem
ciekawe jaka będzie odpowiedź zwrotna LOL
Dominika
7 Grudzień 2009 o godz. 15:37
Moja młodsza, 6 letnia siostra lepiej ściemnia przedszkolankę, niż ów Pan Czarny
Bez obrazy, ale można było ta rozmowę poprowadzić ogólnikowo dzięki podstawowej wiedzy z psychologii oraz technik perswazji i nie popsuć o sobie dobrego wrażenia, które na pewno się uzyskało “lipnym i wyśrubowanym” CV
Skoro Ta Pani leciała taką standardową formułką.. to można było sobie chociaż standardowe odpowiedzi przygotować. Ludzie to leniwe bestie, ale mając świadomość, że nic nie wiedzą, starają się wypadać na tych co cokolwiek wiedzą, czyli wpasowywać się w formułki. Wniosek: kolega Czarny poszedł na żywioł, a nie obalał mity. Wydaje mi się, że w tym wszystkim najbardziej pogrążający był jawny brak pewności siebie.. co pracownicy HR na pewno wyczuwają na kilometr
Rada: trochę pokerowej miny i powinno być next time o wiele lepiej